Jeśli pracodawca chce ufundować pracownikom bony towarowe, to powinien pamiętać, że ich wartość należy doliczyć do wynagrodzenia pracownika i opodatkować - bez względu na kwotę i źródło ich finansowania.
ANNA KOLEŚNIK
W przyszłym roku też nic się pod tym względem nie zmieni. Wolne od podatku dochodowego mają być (podobnie jak dziś) jedynie bony, talony, kupony lub inne dowody uprawniające do uzyskania na ich podstawie posiłków, artykułów spożywczych lub napojów bezalkoholowych - ale tylko w przypadku gdy pracodawca, mimo ciążącego na nim obowiązku wynikającego z przepisów bhp, nie ma możliwości wydania pracownikom posiłków, artykułów spożywczych lub napojów.
Wartość wydanych pracownikom bonów towarowych jest dla nich przychodem ze stosunku pracy. Art. 21 ust. 1 pkt 67 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (updof) zwalnia co prawda z podatku świadczenia rzeczowe otrzymane przez pracownika i sfinansowane w całości ze środków zakładowego funduszu świadczeń socjalnych (zfśs) lub funduszy związków zawodowych - do wysokości nieprzekraczającej w 2004 r. kwoty 380 zł. Jednak w przepisie tym zastrzeżono, że rzeczowymi świadczeniami - objętymi zwolnieniem podatkowym - nie są bony, talony i inne znaki uprawniające do ich wymiany na towary lub usługi. Ich wartość w każdym przypadku trzeba więc doliczyć do wynagrodzenia pracownika (w miesiącu, w którym zostały pracownikowi wydane) i pobrać od tego zaliczkę na podatek dochodowy (tak jak od pozostałych przychodów z pracy).
PACZKI BEZ PODATKU
Zwolnieniem - jako świadczenia rzeczowe - są natomiast objęte towary przekazane pracownikom przez pracodawcę (np. w formie paczek świątecznych, ale nie tylko). Trzeba jednak pamiętać, że jeśli pracodawca sfinansuje je z innych środków niż pochodzące z zakładowego funduszu świadczeń socjalnych, to i one będą opodatkowane. Dotyczy to również sytuacji, gdy pracodawca nie utworzył funduszu - bo nie miał takiego obowiązku, w związku z czym wydatki na cele socjalne finansuje bezpośrednio z własnej kieszeni. Podatkiem objęte są też świadczenia w części tylko finansowane z zfśs lub funduszy związków zawodowych, w pozostałej części opłacone samodzielnie przez pracownika (tak Izba Skarbowa w Olsztynie, pismo z 12 maja br. PDF/005-1-149).
GDY ZAKUPY ZROBI PRACOWNIK
Czy pracodawca - zamiast sam wybierać się na zakupy - może przekazać pracownikowi z zfśs gotówkę za zakupione przez niego towary, pod warunkiem udokumentowania ich fakturą wystawioną na zakład pracy? Czy będzie to świadczenie rzeczowe - wolne od podatku dochodowego w ramach limitu, czy też świadczenie gotówkowe - niekorzystające ze zwolnienia? Małopolski Urząd Skarbowy odpowiadając na podobne pytanie podatnika, w piśmie z 18 czerwca br. (PD-I/423/88/04) wyjaśnił, że "bez znaczenia jest, który z pracowników podmiotu wypłacającego świadczenie dokonał zakupu towaru, ważne, by świadczenie było sfinansowane w całości ze środków zfśs" i uznał, że w takiej sytuacji od wartości przekazanych towarów nie trzeba odprowadzać podatku dochodowego. Nasi eksperci (patrz niżej) wskazują jednak, że przyjęcie takiej interpretacji może być ryzykowne.
Z pewnością natomiast nie można uznać, że ze świadczeniem rzeczowym mamy do czynienia wtedy, gdy pracownik kupi towary i i otrzyma od pracodawcy zwrot kosztów na podstawie faktury wystawionej na własne imię i nazwisko bądź paragonu (na którym nie ma danych nabywcy). Jak wyjaśnił US w Sierpcu (pismo z 21 maja br., ZF/415-182/04), refundując pracownikowi w formie pieniężnej poniesiony przez niego udokumentowany wydatek na zakup wybranych towarów handlowych, zakład pracy dokonuje wypłaty świadczenia pieniężnego, a nie świadczenia rzeczowego. Wobec tego zwrotu z zfśs kwoty zapłaconej przez pracownika za zakupione towary nie obejmuje zwolnienie w świetle przepisów updof. d
zdaniem EKSPERTÓW
Wypłata na rzecz pracownika z zfśs kwoty równej wartości zakupionych towarów może być traktowana w różny sposób, w zależności od okoliczności, jakie towarzyszyłyby tej wypłacie.
Wydaje się, że świadczenie to mogłoby być uznane za rzeczowe, jeżeli spełnione byłyby następujące warunki:
> pracownik działałby jako posłaniec pracodawcy, tj. wykonywał określone czynności w imieniu i na rzecz pracodawcy;
> zadaniem pracownika byłoby zakupienie w imieniu i na rzecz zakładu pracy paczki skomponowanej według własnego uznania, zapłacenie za tę paczkę z własnych środków i pobranie od sprzedawcy faktury wystawionej na pracodawcę;
> pracodawca zwróciłby ze środków zfśs kwotę wydatkowaną przez pracownika na zakup paczki, a następnie podarowałby pracownikowi samą paczkę.
Przy spełnieniu tych założeń możliwe byłby przyjęcie, że otrzymana przez pracownika paczka jest świadczeniem rzeczowym sfinansowanym w całości ze środków zfśs. Jeśli zatem jej wartość nie przekroczyłaby 380 zł (trzeba pamiętać, że jest to limit wspólny dla wszystkich przekazanych w trakcie roku świadczeń rzeczowych - przyp. red.), świadczenie to byłoby zwolnione od podatku.
Taka koncepcja może nie spotkać się z aprobatą organów podatkowych. Mogą one bowiem przyjąć, że wypłata z zfśs na rzecz pracownika kwoty równej wartości zakupionej paczki jest równoznaczna z dokonaniem przez pracodawcę zwrotu wydatku poniesionego przez pracownika. Mielibyśmy wówczas do czynienia ze świadczeniem pieniężnym ponoszonym przez pracodawcę za pracownika.
IRENEUSZ KRAWCZYK
RADCA PRAWNY W KANCELARII CHAłAS I WSPÓLNICY
PROF. DR HAB. WITOLD MODZELEWSKI
Przyjęcie tego sposobu postępowania rodzi istotne ryzyko podatkowe. Chociaż widniejącym na dokumencie nabywcą w tym przypadku jest pracodawca (faktura wystawiona jest na firmę), a pracownik wydaje się beneficjentem świadczenia rzeczowego (zakupiony towar), to jednak w przeprowadzonej transakcji pojawia się element świadczenia pieniężnego, co z kolei wykracza poza zakres zwolnienia określonego w art. 21 ust. 1 pkt 67 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Potwierdza to treść zadanego pytania, z którego bezpośrednio wynika, że pracodawca wydaje pracownikowi gotówkę, aby ten dokonał zakupu towarów.
| karta zamiast BONU
Likwidacja zwolnienia podatkowego dla bonów towarowych miała uderzyć głównie w hipermarkety, w których pracownicy najczęściej realizowali otrzymane od pracodawców bony. Te jednak szybko znalazły sposób na obejście niekorzystnych przepisów. Jedna z wielkich sieci handlowych oferuje klientom "unikatowe rozwiązanie", łączące w jednym "zalety daru w naturze oraz bezkłopotliwość i uniwersalność bonu towarowego". Jak to działa? Otóż pracownik zamiast bonu otrzymuje od pracodawcy "kartę prezentową" i korzystając z punktów na niej - których ilość zależy od hojności pracodawcy (za każdy punkt ten ostatni musiał zapłacić złotówkę "przedpłaty") - robi zakupy w sklepie. Dostaje towar, a pracodawca - fakturę na ten towar, za którą płaci środkami z zfśs. Formalnie więc kupującym jest pracodawca, który dokonuje nieodpłatnego przekazania na rzecz pracownika (choć towar nie przechodzi przez jego ręce, bo jest wydawany pracownikowi bezpośrednio przez sklep). Co istotne, z prawnego punktu widzenia przedmiotem świadczenia między pracodawcą a pracownikiem jest w tym wypadku nie karta (która mogłaby być potraktowana jako znak legitymacyjny uprawniający do jej wymiany na towary lub usługi), tylko towar. Mamy tu więc do czynienia ze świadczeniem rzeczowym - w rozumieniu art. 21 ust. 1 pkt 67 updof. Pracodawcy, którzy będą korzystać z takich kart, muszą pamiętać, że ciąży na nich obowiązek naliczenia VAT z tytułu nieodpłatnego przekazania towaru na potrzeby pracownika (czego nie było przy bonach). Oczywiście przysługuje im odliczenie podatku z faktury zakupu towarów wystawionej na ich firmę przez sklep. A.KOL. |